„Piątka dla Olesia”

Bieg charytatywny „Piątka dla Olesia” to pierwsze moje lokalne zawody biegowe w tym roku. Zawody trochę nietypowe, bo rzadko decyduję się startować na tak krótkim dystansie (5 km). Do udziału przekonał mnie cel tego biegu – zbieranie funduszy na ratowanie życia pięcioletniego chłopca ze Lwowa – Olesia Patera. Ten mały chłopczyk boryka się od urodzenia z rzadką chorobą mózgu – moya-moya. Oleś niedawno przeszedł udar mózgu i, mimo że odzyskał zdolność chodzenia, jedyną szansą na zdrowie i życie chłopca, według lekarzy, jest operacja mózgu w jednej z klinik w Szwajcarii. Koszt tej operacji wynosi 130 tysięcy dolarów.

Po koncercie charytatywnym dla Olesia Ostrowieckie Stowarzyszenie Biegaczy „Ostrobiec” zorganizowało na Gutwinie bieg charytatywny na dwóch dystansach: 1 km dla wszystkich chętnych oraz bieg główny na dystansie 5 km. Na ten ostatni bieg ustalono limit stu uczestników. Każdy startujący wpłacał wpisowe w kwocie 30 zł, które w całości będzie przekazane choremu dziecku. Licytowano też w sieci numer startowy 001, który został sprzedany za 400 zł. W biegu na dystansie 1km, każdy uczestnik wsparł akcję kwotą 5 zł.

Gutwin, 15 kwietnia 2018 r., niedziela

Piękna pogoda, która od kilku dni jest bardziej letnia niż wiosenna, przyciągnęła rzesze biegaczy spragnionych rywalizacji na świeżym powietrzu i zarażonych ideą pomocy bliźniemu. Gutwin po raz pierwszy w tym roku gościł biegaczy. Te zawody są przedsmakiem VI edycji MosirGutwinRun, która powoli staje się już kultową imprezą biegową nie tylko w naszym mieście, ale i w regionie. Organizatorzy wykorzystali trasę biegu, którą pokonywali uczestnicy pierwszej edycji MosirGutwinRun (5.24 km). Biuro zawodów zorganizowano pod namiotem, w tym samym miejscu, gdzie normalnie mieści się biuro zawodów mosirowskich. Nieduża kolejka do potwierdzenia internetowgo zgłoszenia nikomu nie przeszkadzała. Po podpisaniu oświadczenia i wpłacie do puszki 30 zł na szczytny cel otrzymałem numer startowy 050, dzięki któremu czułem się wyróżniony. Mogłem spokojnie się rozgrzewać, co nie było łatwe, ponieważ co chwilę spotykałem znajomych biegaczy, z którymi ucinałem sobie pogawędkę. W międzyczasie odbywała się rywalizacja na dystansie 1 km – bieg dla jednych, spacer dla drugich, najważniejszy był tutaj szczytny cel, a nie wyniki.

Na starcie biegu głównego na dystansie 5 km stanęło ostatecznie ponad stu zawodników, bo organizatorzy zgodzili się na udział także tych biegaczy, którzy nie załapali się przy internetowych zapisach do setki. Na linii startowej znalazła się cała czołówka najlepszych lokalnych zawodników z Sylwestrem Lepiarzem, Michałem Karasińskim, Konradem Sulikiem czy Łukaszem Żaczkiem, nie zabrakło też dobrych biegaczy z całego regionu. Jednak dużą frekwencję akcji zapewnili członkowie Ostrowieckiego Stowarzyszenia Biegaczy „Ostrobiec”, uczestnicy programu „Biegam, bo lubię” oraz entuzjaści biegania, których w naszym mieście nie brakuje.

Punktualnie o godz. 12 ruszył bieg główny, strzał startowy oddała prezes Ostrowieckiego Stowarzyszenia Biegaczy „Ostrobiec” – Anna Bober. Biegacze ruszyli z impetem, czołówka zawsze traktuje biegi bardzo poważnie, nikt w tej grupie nie odpuszcza. W najlepszej dyspozycji dnia, jak się później okazało, był Michał Karasiński, a faworyt biegu – Sylwester Lepiarz potraktował te zawody bardzo treningowo, dzień wcześniej uczestniczył w zawodach rangi mistrzostw Polski. Po starcie, już po kilku metrach wyłoniła się czołówka sześciu biegaczy, którzy od startu do mety dyktowali tempo biegu. Na czele wspomniany już Michał Karasiński, za nim druga grupa z Sylwkiem Lepiarzem, Łukaszem Żaczkiem, dwoma młodymi biegaczami spoza miasta i moją osobą. Pierwszy kilometr wokół zbiornika przebiegłem w zawrotnym tempie 3.45 min./km, drugi już po skręcie w lewo na duktach leśnych, w tempie 4.00. Pierwszy kilometr wbrew logice i mojej fazie przygotowań pokonuję dość łatwo, drugi kilometr okazał się trudniejszy, bo biegniemy leśną ścieżką. Widzę plecy moich kolegów, ale nie odpuszczam. Nie przepadam wprawdzie za takimi dystansami, są po prostu dla mnie za szybkie. Trzeci kilometr pokonuję w tempie 3.57, w tym miejscu trasa biegnie już utwardzonym szerokim duktem, lekko z górki. Łukasz trochę odpuszcza, ja też tracę kilka metrów do trzyosobowej grupki przede mną, ale walczę. Skręt w prawo przez las, trasę obsadza grupa ratowników medycznych, którzy zapewniają szybką pomoc, jednocześnie wskazują trasę biegu przy zmianie kierunków. Dodatkowo organizatorzy umieścili znaki namalowane sprayem na duktach leśnych. Czwarty kilometr biegnę już sam, widząc w oddali plecy moich kolegów. Sam też uzyskałem może dwudziestometrową przewagę nad Łukaszem. Tempo biegu ciągle dobre, 4.02. Już za chwilę skręt w prawo na chodnik wokół zbiornika, tłum kibiców mocno dopinguje biegaczy, jest wśród nich moja partnerka Renata, która próbuje mi zrobić zdjęcie swoją komórką. Został ostatni kilometr po równej powierzchni, długa prosta, następnie zakręt w lewo, mogę wreszcie zerknąć do tyłu, jaką mam przewagę nad Łukaszem. Przewaga bezpieczna, powinienem dobiec przed nim. Brakuje mi już trochę sił, ale się jeszcze mobilizuję. Piąty kilometr pokonuję w tempie 3.59 i… małe rozczarowanie, bo zostało do mety 240 metrów. Próbuję wykrzesać siły na ostanie metry biegu, udaje mi się ten odcinek pokonać w 55 sekund. Przekraczam linię mety, łapię czas: 20.40.8 min., jestem piąty, a średnie tempo biegu wyniosło 3.57. Wszyscy uczestnicy otrzymali na mecie okolicznościowe medale, a zwycięzcy biegu okazałe puchary. Jestem bardzo zadowolony z siebie, nie spodziewałem się tak dobrego biegu w moim wydaniu. Dzisiaj najważniejszy był jednak Oleś Pater, bo to sportowe wydarzenie przybliży go do operacji, ponieważ organizatorzy zebrali ponad 6200 zł.

Wyniki „Piątki dla Olesia”:

  1. Michał Karasiński

  2. Sylwester Lepiarz

  3. Kamil Walczyk                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                Red. jęz. Justyna Harabin, zdj. Marlena Pięta (8 zdjęć), Daniel Kordos (1 zdjęcie)

Podziel się ze znajomymiShare on Facebook
Facebook
19Share on Google+
Google+
0Tweet about this on Twitter
Twitter
Pin on Pinterest
Pinterest
0Print this page
Print

Komentarze