Cztery lata to za mało, aby poznać tajniki biegania maratonów. Ciągle odkrywam nowe możliwości doskonalenia mojej pasji. Skarbnicą wiedzy są książki i strony internetowe poświęcone bieganiu. Bez budowania własnych doświadczeń i zagłębiania się w fachową literaturę niemożliwy jest sportowy rozwój. Każdy stawia przed sobą własne cele niezależnie od tego, czy zależy mu tylko na schudnięciu, czy wzmocnieniu kondycji, albo też poprawianiu biegowych życiówek na krótszych lub dłuższych dystansach. Niezależnie od wybranych celów niezbędna jest świadomość oraz wiedza dotycząca metod treningowych.
Na książkę „Maraton Metodą Hansonów” trafiłem dość przypadkowo, szukając w księgarni internetowej kolejnych pozycji dotyczących treningów biegowych. Nie słyszałem wcześniej o Hansonach ani o ich metodzie. Już streszczenie książki i przeczytane recenzje wywołały u mnie dreszczyk emocji i ogromną chęć zgłębienia lektury. Książka trafiła do mnie we właściwym momencie, kiedy mocno przeżywałem brak postępów w rozwoju mojej pasji. Po czwartym maratonie, w którym nie poprawiłem wyniku, szukałem przyczyn błędów, jakie popełniałem podczas przygotowań. Brakowało mi pewności, które elementy treningu należy zmienić, a które akcenty treningowe wzmocnić.
Książkę Hansonów przeczytałem błyskawicznie, głodny wiedzy i gotowych rozwiązań. Metoda treningowa zaproponowana przez autorów przeznaczona jest dla osób, które są w stanie wiele poświęcić dla swojej pasji.

Czym metoda różni się od innych? Na pierwszy rzut oka – niczym. Trening podobny do opisywanych w książkach o tematyce biegowej, jednak w pewnym zakresie innowacyjny. Pierwsza różnica to rezygnacja z długich wybiegań. Autorzy stawiają na jakość treningów, a nie kilometrówkę. Drugim wyróżniającym elementem treningu jest bieganie na ciągłym zmęczeniu. Ilość i intensywność treningów wywołują permanentne zmęczenie, które od strony fizjologicznej sprzyja poprawie gromadzenia glikogenu w mięśniach, co wpływa na lepsze wykorzystanie tłuszczu jako źródła energii. Takie zmęczenie daje odwzorowanie ostatnich kilometrów maratonu. Oczywiście, autorzy nie zapominają o wypoczynku i regeneracji. Zawsze po mocnych akcentach: interwałach czy treningach tempowych proponują dzień wolny od aktywności fizycznej. Sen jest według autorów ważnym elementem regeneracji organizmu. Uzupełnieniem treningu są ćwiczenia na siłowni.
Książka „Maraton Metodą Hansonów” to bardzo interesująca pozycja, chociaż niełatwa i chyba nie dla każdego. Autorzy nie zostawiają miejsca na kompromisy, a zaproponowany przez nich trening to prawdziwa harówka. Znajdziemy tutaj gotowe plany treningowe dla biegaczy mających niewielkie doświadczenie i tych całkiem zaawansowanych, którzy obrali jeden cel, chcą poprawiać swoje wyniki. Zaproponowany przez Hansonów trening ma swoje uzasadnienie fizjologiczne i praktyczne. Książka zawiera wiele tabel, dzięki którym bez trudu dobierzemy tempo treningowe zgodne z naszymi ambicjami.
„Maraton Metodą Hansonów” to lektura obowiązkowa dla biegaczy, którzy podobnie jak ja chcą rozwijać swoją pasję i szukają nowych metod treningowych, aby poprawiać wyniki. Ja już korzystam z efektów tego treningu i wierzę, że to dopiero początek dobrych zmian. Gorąco ją polecam!
„Maraton Metodą Hansonów” Luke Humphrey, Keith Hanson, Kevin Hanson
„Hansons – Brooks Distance Project zrobił furorę na amerykańskiej scenie biegowej, gdy okazało się, że skupieni wokół tego projektu biegacze stanowią jedną z najlepszych grup biegowych w USA. Nieprzeciętny talent w połączeniu z niekonwencjonalnym podejściem do długiego wybiegania to przepis na sukces. Uczestnicy tego programu zdobywali medale w najważniejszych amerykańskich maratonach i zapewniali sobie miejsca w kadrze olimpijskiej Stanów Zjednoczonych.”











