Volkswagen Prague Marathon 2019. Przed startem

Czas szybko mija. 24 marca przebiegłem maraton w Limassol na Cyprze, a tu już trzeba się mobilizować do następnego wyzwania. O maratonie w Pradze myślałem od kilku lat, nawet w zeszłym roku próbowałem się na niego zapisać, ale nie było już miejsca. Znajomi, którzy brali udział w tym biegu, chwalili go za dobrą organizację. Praga to miasto wyjątkowe i warte zwiedzenia, do tego chyba nikogo nie trzeba przekonywać. Zagęszczenie zabytków pochodzących z różnych epok jest tutaj imponujące. Mimo że byłem w tym mieście już dwa razy ani przez moment się nie zastanawiałem, żeby tam ponownie zawitać, tym razem w charakterze biegacza. Praga to nie tylko jedno z najpiękniejszych miast w Europie, to także miejsce organizacji jednego z najbardziej kameralnych maratonów na świecie  – Volkswagen Prague Marathon, który odbywa się już po raz 25. Ten maraton dodatkowo od sześciu lat może się szczycić odznaką IAAF Road Race Gold Label, którą honorowani są organizatorzy najlepiej przygotowanych maratonów na świecie.

Nie chciałem popełnić błędu z zeszłego roku i zgłosiłem się na listę startową już w styczniu. Organizatorzy maratonu w Pradze określili limit zgłoszeń na 12 tysięcy biegaczy. Zapisów dokonujemy przez internet na stronie www.RunCzech.com . Cena pakietu startowego uzależniona jest od terminu zgłoszenia – im szybciej, tym taniej. Dla pierwszych 3.500 biegaczy cena pakietu wynosi 60 Euro, dla następnego 3,5 tysiąca – 90 Euro, powyżej 7 tysięcy biegaczy – 110 Euro. Niestety, musiałem zapłacić tę ostatnią kwotę. Jeżeli się decydujemy na start w popularnych zawodach, należy się zgłaszać dużo wcześniej.

Z powodu notorycznego braku czasu do Pragi dostaliśmy się samolotem z Krakowa, co okazało się szybkim i tanim rozwiązaniem. W podróży towarzyszyła mi moja partnerka Renata. Lot  był krótki
i przyjemny. W samolocie pełnym pasażerów wypatrywałem jak zwykle maratończyków, doliczyłem się kilku. Po wylądowaniu w kilka minut znaleźliśmy się w holu głównym lotniska, podobnie jak większość pasażerów ustawiliśmy się w kolejce do automatów biletowych komunikacji miejskiej. Po 10 minutach udało nam się kupić dwa 72-godzinne bilety (są także 24- i 48-godzinne lub jednorazowe, za które można także płacić kartą) na całą komunikację działającą w Pradze: tramwaje, autobusy i metro. Taki bilet kosztuje 330 koron. Z lotniska można się dostać autobusem nr 100  do linii metra B – Zlićin lub autobusem nr 119 do linii metra C. Po godzinie byliśmy już pod drzwiami naszego hotelu.

W sobotę udaliśmy się po odbiór pakietu startowego do biura zawodów na Targach Expo (Incheba Expo Praha) na Placu Przemysłowym. Targi te trwają trzy dni, tj. od czwartku do soboty, w godzinach 10-20.  Na targi najlepiej jest dojechać metrem (linia „C” do przystanku Vitavska) lub tramwajem (14, 17, 24 do przystanku Výstaviště Holešovice). Targi zorganizowane są z rozmachem. Duża oferta handlowa robi wrażenie. Liczba stoisk z obuwiem biegowym, ubraniami sportowymi, odżywkami, zegarkami czy okularami biegowymi jest naprawdę duża. Nie zapomniano także o ofercie gastronomicznej. W hali po przejściu i obejrzeniu oferty handlowej, trafiliśmy na stoiska z pakietami startowymi. W dodatkowej sali wystawienniczej ulokowano stoiska promocyjne maratonów i półmaratonów głównie europejskich, nie zabrakło także polskiego akcentu – stoiska Cracovia Maraton.  W drugiej części dodatkowej hali zorganizowano miejsce do przeprowadzenia zawodów dla dzieci i młodzieży. Także przed budynkiem wystawienniczym, oprócz dwóch samochodów Volkswagena z zegarami na dachu służącymi do prowadzenia maratończyków, znalazła się oferta promocyjna kilku firm związanych z napojami sportowymi i piwem bezalkoholowym. W sobotę przed maratonem na terenie targów zorganizowano rodzinne zawody biegowe na dystansie 5 km oraz ciekawe zawody dla biegaczy z psami, także na podobnym dystansie. Mnogość imprez towarzyszących targom Expo wyróżnia ten maraton od innych.

Pakiet startowy odbieramy w najbardziej oddalonej części hali, po przejściu przez stoiska z ofertą handlową. Stoiska, przy których dostajemy pakiety,  podzielone są według numerów startowych i płci. Stoiska obsługiwali wolontariusze. Po podaniu numeru startowego wyszukiwali oni odpowiedni pakiet, który został wydawany po okazaniu dowodu osobistego czy paszportu. W ramach wpisowego zawodnik otrzymuje m.in. numer startowy z chipem, plecak startowy z poczęstunkiem (kolor do wyboru), magazyn biegowy „RunCzech Magazine”, prawo (w dniu zawodów) na podstawie numeru startowego do bezpłatnego transportu środkami komunikacji miejskiej oraz prawo do bezpłatnego wstępu do praskich muzeów i zabytków. Dodatkowo za 20 euro (przy zamówieniu online) lub 30 euro (na miejscu) można nabyć koszulkę techniczną maratonu. Po przebiegnięciu maratonu w ramach opłaty startowej finiszujący biegacz otrzymuje  pamiątkowy medal, posiłek na mecie, e-mail i sms z informacją o uzyskanym wyniku i dyplom online. Uzyskany wynik czasowy w maratonie można też wygrawerować na medalu – to koszt 6 / 8 euro.

Numer startowy można sprawdzić zaraz po opuszczeniu stoiska z pakietami startowymi. Jeżeli zbliżymy się do strefy z dużym monitorem to na nim wyświetla się nazwisko biegacza waz z numerem startowym. Fajnym rozwiązaniem były słupkowe stoiska z papierowymi opaskami na określony docelowy czas maratoński, na których były wydrukowane międzyczasy przy każdym kilometrze. Niespodzianką, z której niestety nie skorzystałem, bo wcześniej nie doczytałem, były rozdawane bluzy Adidasa z okazji 25. maratonu w Pradze. No cóż, trudno.

Oprócz różnorodności i mnogości różnego rodzaju stoisk na Expo organizatorzy nie zapomnieli też o ściance do zbierania wpisów i podpisów biegaczy oraz popularnych już na różnych innych maratonach – bilbordach, na których alfabetycznie  wydrukowane są nazwiska i imiona biegaczy zapisanych na to wydarzenie. Dużą frajdą jest szukanie swojego nazwiska i fotografowanie się przy tej ściance.

Mój pobyt na Targach Expo dobiegł końca, opuściłem to miejsce niechętnie, ponieważ liczba atrakcji zorganizowanych dla biegaczy była tak duża, że spokojnie można było tutaj spędzić cały dzień. Nie czekałem na Pasta Party, które rozpoczynało się w godzinach popołudniowych, ponieważ tradycyjnie wybrałem wypoczynek w pieleszach hotelowych.

Uważam, że praskie biegowe Expo należy do najlepiej zorganizowanych wydarzeń, a mnogość oferty handlowej, organizacja biura zawodów oraz imprez towarzyszących jest na najwyższym poziomie. Gorąco polecam to miejsce. Może jedno nie udało się organizatorom w sobotę – deszczowa pogoda, która dokuczała tylko na zewnątrz hal wystawienniczych.  Cdn.

Red. jęz. Justyna Harabin, zdjęcia własne.

Podziel się ze znajomymiShare on Facebook
Facebook
0Share on Google+
Google+
0Tweet about this on Twitter
Twitter
Pin on Pinterest
Pinterest
0Print this page
Print

Komentarze